Drugi etap Mistrzostw UK 2026 w kategorii OPEN potwierdził, że ten sezon od samego początku wchodzi na bardzo wysoki poziom. 28 marca w Daventry kibice znów dostali dokładnie to, czego oczekuje się od topowych rozgrywek: wysokie tempo, dużą jakość piłkarską, ogromne emocje i mecze, które do samego końca pozostawiały sprawę otwartą.
To był dzień, w którym nie brakowało mocnych pojedynków, nerwowych końcówek i momentów, które mogą mieć znaczenie w dalszej części sezonu. Najwięcej uwagi skupił oczywiście wielki finał, ale również mecz o 3. miejsce i finał Pucharu Prezesa dostarczyły widowiska, które pokazały, jak wyrównana i wymagająca jest rywalizacja w kategorii OPEN.
Finał rozegrany z cierpliwością i chłodną głową
W decydującym meczu turnieju naprzeciw siebie stanęły Wiatraki Bolton oraz Joga Bonito FC. Było to starcie, które już przed pierwszym gwizdkiem zapowiadało się wyjątkowo interesująco. Z jednej strony wicemistrz sezonu 2025, z drugiej aktualny lider klasyfikacji generalnej. Taki zestaw musiał zwiastować mecz o dużym ciężarze gatunkowym.
I dokładnie tak było. Finał nie przypominał otwartego, szalonego spotkania z wieloma sytuacjami z obu stron. To była bardziej piłkarska partia szachów — cierpliwa, taktyczna, oparta na koncentracji i czekaniu na najmniejszy błąd przeciwnika. Obie drużyny wiedziały, że jeden moment może przesądzić o wszystkim.
Ten moment nadszedł, gdy Grzegorz Wilczyński popisał się kapitalnym strzałem z połowy boiska, zdobywając jedyną bramkę finału. To trafienie dało Wiatrakom Bolton zwycięstwo 1:0 i etapowy triumf, ale też pokazało, jak niewiele czasem potrzeba, by rozstrzygnąć mecz na najwyższym poziomie. W spotkaniach tego typu liczy się nie tylko jakość, ale również odwaga, decyzja podjęta w odpowiednim momencie i pełna koncentracja.
Dla Wiatraków Bolton to zwycięstwo ma dużą wartość. Pokonanie tak wymagającego rywala w finale to jasny sygnał, że ta drużyna w sezonie 2026 będzie walczyć o najwyższe cele i nie zamierza oddawać pola nikomu.
Brąz po derbach Hull i serii rzutów karnych
Ogromne emocje przyniósł także mecz o 3. miejsce, w którym zmierzyły się Hydroponics Tigers Hull oraz Lucky Move Hull Tigers. Derby Hull miały wszystko, czego można oczekiwać od takiego spotkania: walkę, napięcie, zaangażowanie i atmosferę, w której każdy detal miał znaczenie.
Po remisie w regulaminowym czasie gry o wszystkim zdecydowały rzuty karne socca. Sama seria była wyjątkowa, bo bramkarze bronili aż 5 z 6 wykonywanych prób, co tylko potwierdza, jak duża była presja i jak wielką rolę odegrali między słupkami zawodnicy obu ekip. Ostatecznie decydujące słowo należało do Michała Dmitrzyka, który po raz kolejny potwierdził, że w takich momentach potrafi zachować zimną krew.
Hydroponics Tigers Hull wygrali po rzutach karnych i sięgnęli po 3. miejsce, dopisując do swojego dorobku bardzo ważny rezultat w kontekście dalszej walki o wysokie pozycje w sezonie.
Puchar Prezesa dla London Force
W finale Pucharu Prezesa zmierzyły się drużyny London Force oraz Karma Warriors. Było to spotkanie twarde, intensywne i pełne walki od pierwszych minut. Oba zespoły podeszły do tego meczu bardzo ambitnie, a na boisku nie brakowało zaangażowania i pojedynków, w których nikt nie zamierzał odstawiać nogi.
Ostatecznie więcej konkretów pokazali zawodnicy London Force, którzy wygrali 1:0 i sięgnęli po trofeum. To zwycięstwo było efektem konsekwentnej gry i lepszego wykorzystania kluczowego momentu spotkania.
Wyróżnienia indywidualne
Na zakończenie turnieju przyznano również nagrody indywidualne dla zawodników, którzy najmocniej zaznaczyli swoją obecność podczas 2. etapu.
Król Strzelców: Kacper Rząca (Joga Bonito FC)
Sześć bramek i kolejny bardzo mocny występ. Kacper po raz kolejny udowodnił, że potrafi być jednym z najbardziej produktywnych zawodników całego turnieju i realnie wpływać na wyniki swojej drużyny.
MVP turnieju: Grzegorz Wilczyński (Wiatraki Bolton)
Bohater finału i autor bramki, która przesądziła o końcowym triumfie. W takich meczach potrzeba zawodników gotowych wziąć odpowiedzialność na siebie i Grzegorz dokładnie to zrobił.
Najlepszy Bramkarz: Maciek Ławęcki (Lucky Move Hull Tigers)
Tylko jedna stracona bramka przez cały dzień mówi bardzo dużo. To był turniej, w którym Maciek prezentował wysoką formę, pewność i spokój, dając swojej drużynie bardzo mocny punkt w defensywie.
OPEN nabiera rozpędu
Drugi etap pokazał, że rywalizacja w kategorii OPEN robi się coraz ciekawsza. Każdy turniej wnosi nową historię, nowe napięcia i nowe potwierdzenie, że w tej lidze o zwycięstwo trzeba walczyć do ostatniego gwizdka. Poziom sportowy rośnie, a kolejne drużyny coraz wyraźniej pokazują swoje ambicje.
Dziękujemy wszystkim zespołom za obecność, zaangażowanie i sportową rywalizację. To właśnie dzięki takim turniejom Mistrzostwa UK budują swoją markę i z etapu na etap przyciągają coraz większą uwagę.
Kolejny etap już 18 kwietnia
Sezon nie zwalnia tempa. Już 18 kwietnia w Daventry rozegrany zostanie 3. etap Mistrzostw UK 2026. Po takim turnieju można być pewnym jednego — emocji znów nie zabraknie.
Czy Wiatraki Bolton pójdą za ciosem i potwierdzą swoją siłę również w kolejnym etapie? A może odpowiedź nadejdzie ze strony Joga Bonito FC lub jednej z drużyn, które coraz mocniej zaznaczają swoją obecność w stawce?
Jedno jest pewne: warto być tam razem z nami.
